Niepokojąca awaria w jednym z najważniejszych obiektów Opolskiego Ogrodu Zoologicznego mogła zakończyć się katastrofą. Tylko szybka mobilizacja służb i błyskawiczna reakcja strażaków zapobiegły tragedii – zarówno dla zwierząt, jak i unikalnych roślin.
Temperatura spadła do 10 stopni. Dla wielu to wyrok
W niedzielny poranek w Krainie Bioróżnorodności doszło do groźnej awarii – najpierw przestało działać ogrzewanie, a niedługo później nastąpiło całkowite odcięcie zasilania elektrycznego. W zamkniętym pawilonie, w którym przebywają gatunki przyzwyczajone do tropikalnego klimatu, temperatura błyskawicznie spadła do około 10°C. Dla wielu organizmów – zarówno zwierząt, jak i roślin – to warunki graniczne, przekraczające próg bezpiecznego przetrwania.
Strażacy przybyli z pomocą – i nie przyszli z pustymi rękami
Do akcji wezwano Oddział Ratownictwa Wodnego z OSP Opole oraz OSP Czarnowąsy, która wsparła działania sprzętowo. Równolegle interweniował Wydział Zarządzania Kryzysowego, który koordynował całość działań. Strażacy dostarczali i instalowali nagrzewnice o dużej mocy, które natychmiast rozpoczęły proces podnoszenia temperatury w pawilonie. Dzięki ich pracy udało się szybko ustabilizować warunki i uniknąć strat wśród egzotycznych mieszkańców obiektu.
Zoo mówi „dziękujemy” – i szykuje wyjątkowe zaproszenie
Jak podkreślają przedstawiciele ogrodu zoologicznego, bez natychmiastowej pomocy skutki mogłyby być dramatyczne. Dlatego dla strażaków i wszystkich osób zaangażowanych w akcję przygotowano szczególne podziękowanie – w cieplejszym okresie zostaną zaproszeni na zamknięte oprowadzanie po Krainie Bioróżnorodności. To gest wdzięczności, który – choć symboliczny – przypomina, że za każdym sukcesem interwencyjnym stoją konkretni ludzie, gotowi działać wtedy, gdy inni dopiero zastanawiają się, co robić.