Rośliny wybierają swoich sprzymierzeńców. Mikroorganizmy na zanieczyszczonej służbie

Zespół naukowców z Polski i Austrii dowiódł, że rośliny aktywnie rekrutują mikroorganizmy, by przetrwać w glebie skażonej metalami ciężkimi. Symbioza z bakteriami i grzybami nie jest więc przypadkiem – to przemyślana strategia przetrwania. Nowe ustalenia podważają dotychczasowe przekonania i otwierają drzwi do zmiany myślenia o roli mikrobiomu w rolnictwie i rekultywacji.

Gospodarz decyduje, kto może wejść do środka

Badacze z Małopolskiego Centrum Biotechnologii UJ, Instytutu Botaniki PAN i Uniwersytetu BOKU w Wiedniu wykazali, że rośliny funkcjonujące w zanieczyszczonym środowisku same decydują, z jakimi mikroorganizmami wchodzą w interakcję. Ich wybór nie jest przypadkowy – zależy od potrzeb. Hiperakumulatory, które magazynują metale w tkankach, przyciągają inne mikroorganizmy niż te, które dążą do ograniczenia poboru toksycznych pierwiastków. To roślina zaprasza konkretne gatunki – nie odwrotnie.

Nie gleba, lecz roślina ulega zmianie

Największe zaskoczenie? Mikroorganizmy nie zmieniają samej gleby, lecz wpływają bezpośrednio na białka roślinne odpowiedzialne za transport metali. Potrafią je aktywować lub dezaktywować, niejako „sterując” reakcją rośliny na trudne warunki. To rodzaj cichej, ale precyzyjnej komunikacji, która pozwala dopasować metabolizm do sytuacji – i przetrwać tam, gdzie inne organizmy by sobie nie poradziły.

Nowy kierunek w biologizacji rolnictwa

Wnioski z tych badań wykraczają poza samą teorię. Przy doborze mikroorganizmów do biostymulatorów czy fitoremediacji ważniejsze niż ich wpływ na glebę, jest to, jak zmieniają samą roślinę. To fundamentalna zmiana perspektywy. Dla rolnictwa może oznaczać zupełnie nowe podejście do projektowania nawozów biologicznych – nie przez pryzmat chemii gleby, lecz funkcjonalnej odpowiedzi rośliny.